SZTUKmistrz czyli spotkania z kulturą i sztuką - Relacja

15 grudnia w naszej bibliotece odbyło się kolejne spotkanie z serii „Sztukmistrz, czyli spotkania z kulturą i sztuką”. Temat warsztatów to „Doskonalenie warsztatu artysty – akwarela”. Entuzjaści tej techniki bardzo chętnie biorą udział w takich zajęciach, tym bardziej że prowadziła je dobrze już u nas  znana akwarelistka z Zielonej Góry – pani Agnieszka Kujawa-Bartosik.

Czas zimowy, przedświąteczny, więc prowadząca warsztaty zaproponowała nam malowanie pejzaży zimowych właśnie. Posiłkując się pięknymi zdjęciami interpretowaliśmy zimowe krajobrazy po swojemu. Przekonaliśmy się, że zima nie jest monochromatyczna, to nie tylko biały śnieg, szarości i czernie. Zaproponowane pejzaże były pełne subtelnych niuansów barwnych. Każdy z nas widział to trochę inaczej i na tym właśnie polega wykorzystywane fotografii jedynie jako luźnej inspiracji. Przy okazji p. Agnieszka przypomniała nam technikę lawowania, czyli malowania dużych plam poszczególnymi kolorami, rozcieńczonymi mniejszą lub większą ilością wody. Wtedy walory uzyskuje się dzięki bieli papieru, to znaczy wykorzystując transparentność farb akwarelowych. To pomogło oddać na obrazie efekt mgły czy oddalonych w perspektywie gór. Największą trudnością okazały się tak prozaiczne elementy krajobrazu jak drzewa i krzewy przyprószone śniegiem. W rezultacie tej części zajęć powstały bardzo udane pejzaże w formacie A-3.

Następna część warsztatów to bardzo mały format (chyba A-6) i tym samym miało to być malowanie szkicowe, uproszczone. Fotografia służąca jako inspiracja urzekła nas feerią barw, mimo że to też scena zimowa. Ale w blasku zachodzącego słońca nie ma na niej żadnej bieli, niebo jest tylko u góry ciut błękitne, niżej żółte, wręcz pomarańczowe, śnieg różowy, błękitny, miejscami szaro-fioletowy. Na takim tle ogromne, pokryte szadzią drzewo. Jak to oddać na tak małym formacie? Jak zapobiec mieszaniu się kolorów, sprawić, by akwarela pozostała lekka i świeża? Agnieszka przekonywała nas, że posługując się tą techniką, można namalować wszystko, tylko trzeba znaleźć na to sposób. My nie znaleźliśmy…

Nie znaleźliśmy sposobu na ten akurat pejzaż, ale na pewno znaleźliśmy na tych zajęciach inspirację do dalszych poszukiwań. Przekonaliśmy się, że warto doskonalić warsztat, próbować, ćwiczyć, z odwagą, gestem, ale i pokorą. Akwarela jako technika malarska urzeka delikatnością, ulotnością, jest nieprzewidywalna i bardzo wymagająca. Żegnamy się świąteczno-noworocznymi życzeniami i… czekamy na następne warsztaty.

red. A.Dobrowolski

Strony w dziale:

Strony w dziale: